mapa strony - reklama - kontakt

Logowanie

zarejestruj się | zapomniałeś hasła?

Newsletter

Christmas time

Anna Szczerkowska

23-11-2011

Specjalistka ds. PR w agencji public relations

Właśnie rozpoczął się najdziwniejszy w całym roku sezon świąteczny, bijący popularnością na głowę sezony takie jak: wakacyjny, podatkowy czy na świeże pomidory. Sezon o tyle nietypowy, że nie sposób orzec kiedy się zaczyna, natomiast bez żadnych wątpliwości da się orzec, kiedy się kończy.
Jest kilka szkół na temat tego kiedy zaczyna się sezon świąteczny.
Szkoła pierwsza: sezon świąteczny zaczyna się wtedy, kiedy zaczyna padać śnieg. Od tego poglądu znawcy obecnie odchodzą ze względu na pogodowe zawirowania gwarantujące anomalie, które już nie zasługują na swoją nazwę. Anomalią w czasach obecnych może być np. słoneczne lato.
Szkoła druga: sezon świąteczny zaczyna się wraz z pojawieniem się świątecznej oferty w Twoim sklepie. Również tutaj znawcy tematu mają wątpliwości, jako że psychopatyczni specjaliści od wystawiania towaru w tym roku w jednej z sieci świąteczne gadżety wystawili we wrześniu. Obecnie można w sklepach tej sieci zakupić kolorowe jajeczka, dziwne kurczaczki a nawet rzeżuchę do osobistej hodowli.
Szkoła trzecia: sezon świąteczny rozpoczyna się wtedy, kiedy producent pewnego gazowanego, brązowego napoju uzna, że się zaczyna. Kiedy na butelkach tegoż napoju pojawia się osobnik z nadwagą w dawno już niemodnych czerwieniach, a w telewizji na jeden film przypada 140 reklam z czerwonymi ciężarówkami. Wtedy ewidentnie mamy święta. Specjaliści nie są w stanie polemizować z tą szkołą, ponieważ tak jak wszyscy płaczą ze wzruszenia, kiedy chłopiec nie dostaje swojej wymarzonej butelki brązowego napoju, a potem nagle magicznie materializuje mu się ona w rękach. Ilu z nas wystawiało ręce w kierunku komina z niemą prośbą o cud?
Szkoła czwarta: tzw. sposób na TV. Generalnie telewizja jest źródłem wiedzy wszelkiej, w tym przypadku również. Liberalni zwolennicy tego podejścia uznają sezon za otwarty wraz z pierwszą świąteczną reklamą emitowaną w którymkolwiek z kanałów telewizyjnych, posiadających jakąkolwiek oglądalność. Konserwatyści natomiast nie zaczynają polerowania bombek przed pierwszą emisją Kevina samego w domu, Kevina samego w Nowym Jorku lub – opcjonalnie - dowolnej wersji Świątecznej Opowieści.
Szkoła piąta: znacie ich. To ci, którzy dzwonią do radia grożąc pozwem, jeśli radio nie puści natychmiast piosenki nie zawierającej słowa: Święta, Mróz, Zima w dowolnym języku. To ci, którzy syczą: nienawidzę tych świąt, to skomercjalizowane targowisko konsumpcjonizmu. Zgodnie z ich opinią sezon zaczyna się i kończy 24 grudnia.
Kiedy kończą się Święta? Ten moment jest łatwy do identyfikacji. Z kuchni znikają ostatnie uszka a z pater ostatnie kawałki sernika. Śnieg nie wydaje się już taki biały a gwiazdy tracą moc. Nie można też traktować talerza z makowcem jako obiadu. Życie staje się odrobinę szare, na szczęście za progiem czeka już jedna z najbardziej żenujących nocy w roku – Sylwester.

Komentarze

gość wortalu: Lubię to! 2012-01-09 14:12

Lubię to!

Odpowiedz Zgłoś moderatorowi

Dodaj komentarz

Osobiste wycieczki nie są dozwolone. Zapoznaj się proszę z naszą polityką komentarzy.


Partnerzy strategiczni: