Obiegowe motto PR “O rozgłaszaniu dobrych uczynków” jest źródłowo fałszywe
W wielu popularnych podręcznikach o public relations, a za nimi także licznych studenckich pracach dyplomowych i polskojęzycznych tekstach internetowych spotkać można powoływanie się na rzekomą biblijną zasadę: “o dobrych uczynkach i ich rozgłaszaniu, nie zapominajcie”. Podawane jest źródło cytatu: List do Hebrajczyków (13-16). Otóż tego zdania nie ma ani w Liście do Hebrajczyków, ani w żadnej innej części Biblii.
We wskazanym miejscu jest natomiast zdanie (tłumaczenie za: Grecko-polski Nowy Testament, Warszawa 2003) : “Zaś o dobroczynności i wspólnocie nie zapominajcie, z takich bowiem ofiar jest zadowolony Bóg.” (W tłumaczeniu online.biblia: “Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami.”). List, zawierający między innymi to zdanie, został napisany przez apostoła Pawła i był skierowany do pierwszych chrześcijan. Namawiał do zachowania skromności i niesienia pomocy bliźniemu. Nie miał nic wspólnego z pochwałą próżności czy nawoływaniem do autopromocji. Powinniśmy więc usunąć to błędne zdanie z wszystkich publikacji, gdyż jest kompletnie fałyszywe i niezasłużenie przypisuje pierwszym chrześcijanom dążenie do samochwalstwa jeśli nie samouwielbiania. Nieprawdopodobne, bo niechrześcijańskie w tamtych czasach. Po dalszych poszukiwaniach znajdziemy natomiast, że w Pierwszym Liście Apostoła Piotra zamieszczono zdanie, które można byłoby uznać za znakomitą przestrogę dla wyznawców tzw. “czarnego PR” (i polityków). Brzmi następująco: “Bo kto chce być zadowolony z życia i oglądać dni dobre, ten niech powstrzyma język swój od złego, a wargi swoje od mowy zdradliwej” (1P 3, 10 - Biblia warszawska).
O nieuzasadnionym powoływaniu się na fałszywe źródło “Listu do Hebrajczyków” usłyszałem na ostatnim, VIII Kongresie PR w Rzeszowie. Poinformowała nas o tym pani Elżbieta Bukowiec z krakowskiej firmy ENION Energia Sp. z o.o. Dziękuję za to odkrycie. Sprawdziłem Biblię i teraz gratuluję pani Bukowiec wytrwałości w poszukiwaniu bibliograficznych wpadek i nierzetelnego tworzenia cytatów. Życzyłbym wszystkim pracownikom naukowym i studentom, by z takim uporem cierpliwie docierali do oryginalnych źródeł różnych cytatów, które bezkrytycznie przepisują z wielu książek.
Zwracam się także z apelem: rozgłaszajmy, że cytat o promowaniu dobrych uczynków nie istnieje w Biblii. Jest to tylko współczesny niezbyt fortunny pomysł na lansowanie propagandy sukcesu i autoreklamę. Nie ma więc wiele wspólnego z public relations.
