14 września, 2009
Nastał urodzaj wszelkiego rodzaju imprez sportowych, na których odkrywamy coraz to nowe polskie talenty. Rośnie nam znakomity zespół siatkarzy, ale koszykarze również nie są gorsi. Przysparzają coraz to nowych wzruszeń. Tylko ta piłka nożna niestety przyprawia wszystkich o ból głowy. Wizerunek, zarówno władze związku jak i sam związek, a co gorsza nasi piłkarze mają coraz gorszy. A niestety w tym fachu jakim jest sport, warto walczyć o wizerunek. Bo to przecież przekłada się na sponsorów, kontrakty, ceny piłkarzy. Niestety, w tej dyscyplinie jaką jest piłka nożna chyba jeszcze długo, my kibice będziemy musieli czytać takie newsy jak chociażby ten, o tym, że działacze się bawią w Słowenii, a kibicom słone paluszki na pocieszenie, podczas oglądania meczu w TV pozostają. A wizerunek cierpi. A dzialacze nie rozumieją. Aż chciałoby się rzecz do Ministra Drzewieckiego: Kończ waść, wstydu oszczędź. Słowa te można zadedykować również Leo, który niestety nie tylko nie pała miłością do dziennikarzy, ale również nie zważa na to co się o nim mówi, podobnie jak kiedyś jeden z wiceministrów, niejaki Andrzej Lepper. Życząc sobie i czytającym miłych wrażeń z meczów, pozostaję w wątpiącym zamyśleniu.
Opublikowany w Kategoria ogólna | Brak komentarzy »
27 lipca, 2009
Chciałem sprawdzić jak długo wytrwam
Okazuje się, że blogowanie jest dla wytrwałych. Podziwiam tych, którzy mają czas i blogują. Dla mnie jest to wyzwanie bardzo poważne. Ale zobaczymy jak będzie dalej, bo obowiązków przybywa, a blog czeka.
Ale do rzeczy. Zacząłem układać sobie grafik, ustalać priorytety i zasady, które mogłyby mi pomóc prowadzić systematyczny blog: ciekawe i obiektywne forum prezentacji, a może i wymiany myśli. I takich kilka istotnych rzeczy zauważyłem. Po pierwsze nie chcę być jak wielu menedżerów, których znam z opowieści kolegów, dla których blogi oni własnie piszą. Taki wariant zdecydowanie nie ma sensu. Co mi z bloga, który pisze asystent lub nawet dobry polonista. Pisząc blog warto pisać tylko wówczas, gdy faktycznie mamy coś do powiedzenia, bo jesli robimy to na tzw. odczepkę, to faktycznie nie ma sensu. I oczywiście systematyczność. Musi być, bez niej blog nie ma szansy na sukces. To chyba akademickie rady, ale samemu muszę je sobie kolejny raz ustalić.
Zatem może kolejne rozdanie? Dam radę, albo ja przekonam się do blogowania, albo to rzucę. Za pół roku zobaczymy.
Opublikowany w Kategoria ogólna | Brak komentarzy »
24 grudnia, 2008
Rok temu, przed Świętami Bożego Narodzenia dostałem około 70 kartek z życzeniami od firm i partnerów biznesowych, z którymi przyszło mi pracować. Ten rok okazał się nawet dla kartek świątecznych trudny, bowiem otrzymałem ich zaledwie 8. Czy zatem aż tylu partnerów biznesowych straciłem? Czy tak wielu o mnie zapomniało? Z pewnością nie, a przynajmniej nie wskazuje na to liczba realizowanych projektów. Ale widoczne jest coś innego. A mianowicie, nadchodzi spowolnienie, widoczne już teraz w przeróżnych działaniach promocyjnych i komunikacyjnych. Oszczędności poszukuje każdy, kto czuje oddech zbliżającego się spowolnienia gospodarczego. Szuka się ich tam, gdzie cięcia najmniej bolą, gdzie w linii prostej najdalej do osiąganego wyniku ze sprzedaży. Musi tak być. To naturalne zjawisko. W cyklu gospodarczym po czasach euforycznych wzrostów, mnożonych kontraktów, nadszedł czas wyczekiwania i próby dla wielu. To również egzamin dla tych, którzy dotychczas żyli w błogiej nieświadomości i nie dopuszczali do siebie myśli o zmniejszeniu liczby klientów, czy też przychodów ze sprzedaży. Za jakiś czas zacznie się to zmieniać. Dwa, trzy lata i znowu gospodarki zaczną przyspieszać, by w jednym momencie osiągnąć apogeum i …. znowu do dołu. Zatem przyjdą takie czasy, gdzie znowu życzenia będą przekazywane nie tylko mailem, ale i za pomocą tych jakże uroczych i ciepłych drobiazgów jakimi są karty świąteczne.
Opublikowany w Kategoria ogólna | 1 Komentarz »
17 grudnia, 2008
Chociaż agencjom public relations i firmom reklamowym powodzi się dobrze, z pewnością zaczynają odczuwać oddech zbliżającej się recesji. Być może po sklepach tego jeszcze nie widać, zaś parkingi przy Auchan i Ikea zapełnione, może to być po prostu cisza przed burzą. Banki na świecie już tak mocno poobniżały stopy procentowe, że wkrótce nie będą miały z czego schodzić. Branża motoryzacyjna się załamała. Budowlana już wcześniej. Teraz czas na kolejne. Pada coraz więcej firm, które nie wytrzymują nie tyle konkurencji, co ograniczanego popytu. Ale idąc dalej w kierunku reklamy i public relations warto pamiętać, że pierwsze co się tnie w budżetach korporacji to wydatki na PR i marketing. Może się okazać, że ten rok (2008), był najlepszym w historii działania wspomnianych podmiotów doradczych, ale przyszły … będzie próbą i walką o przetrwanie dla niektórych. Można się spodziewać ograniczania kosztów, redukowania inwestycji, zmniejszania zatrudnienia, korzystania z nagromadzonych rezerw. Rozpoczyna się zatem czas, który przetrzymać mogą tylko silni, albo Ci, którzy umiejętnie zarządzani, są w stanie generować przychody wystarczające do przetrwania załamania gospodarki światowej, a wkrótce również poważnego spowolnienia w Polsce. Oby nie trwało to zbyt długo, bo przesiew może się okazać zbyt drastyczny.
Opublikowany w Kategoria ogólna | Brak komentarzy »
1 grudnia, 2008
Odkąd pamiętam, nigdy jeszcze w historii polskiej demokracji, w polityce nie było ciekawiej. Nawet poprzednie rządy, z udziałem Leppera i Giertycha, nie dostarczały tak wielu wrażeń zarówno na płaszczyźnie krajowej jak i międzynarodowej.
Dziwiłem się polskiemu rządowi jak zaprzepaszczał szansę na dokonanie rewolucji w uznawanym za skorumpowany świecie działaczy PZPN. Dziwiłem się przede wszystkim dlatego, że taka szansa może się już więcej nie powtórzyć. Przy społecznym poparciu, a nawet przyzwoleniu na utratę organizacji Mistrzostw Europy, eliminacji z rozgrywek pucharowych naszych klubów piłkarskich, Rząd się cofa. Takiej szansy na utrwalenie mocnego wizerunku, a przy okazji dokonaniu faktycznej rewolucji, jakiej polskiej piłce potrzeba nie wykorzystać - to niespotykany błąd. Była to kolejna zmarnowana szansa na wzmocnienie posiadanej pozycji. I z pewnością nawet kontrowersyjne i jak zwykle oryginalne wystąpienia Posła Palikota, po porażce Rządu, niewiele zmieniły, oprócz tego, że wkrótce Poseł Palikot więcej czasu będzie spędzał na ławie sądowej niż sejmowej.
Ale dziwię się również dzisiaj, jak patrzę na podchody jakie urządzają sobie na arenie międzynarodowej Prezydent z Rządem. Tylko dlaczego Prezydent tak zwycięsko poklepuje po ramieniu i plecach Premiera Donalda, odchodząc od stołu negocjacyjnego w Brukseli, skoro i tak sondaże pokazują wyraźną przewagę w ocenach pozytywnych tego zdarzenia, jaką społeczeństwo przyznaje temu drugiemu. No cóż, prawdopodobnie znowu podważać się będzie przez kilkanaście kolejnych dni wiarygodność zrealizowanych badań. Fakty jednak pozostaną faktami. Traci Rząd, traci Prezydent, traci Polska. I to poważnie wystawia się na śmieszność, drwiny, utratę wiarygodności, a także osłabienie pozycji negocjacyjnej. I pojawia się potwierdzenie wcześniejszych tez mówiących o tym, że Rząd zbyt często ustępuje, a przecież znowu można było wygrać, bo delegacja była trzyosobowa, a Prezydent - jak podaje Kancelaria Premiera - był gościem w Brukseli.
Prawdopodobnie będziemy w najbliższym okresie świadkami coraz ciekawszych scen rodem z kabaretu, bo Rząd będzie po jednej, zaś Prezydent po drugiej stronie barykady - a wizerunkowo stracą wszyscy i Polska właśnie.
Opublikowany w Kategoria ogólna | Brak komentarzy »